Gigantyczne silosy za domem. Po sześciu latach walki usłyszała, że ma rację

Przez lata słyszała, że wszystko jest w porządku, choć za jej domem stanęły silosy wyższe niż dopuszczają przepisy. Pani Iwona z Urzędowa walczyła w sądach z hałasem, przedsiębiorcą i urzędnikami, których decyzja odebrała jej spokój we własnym domu. Dopiero po sześciu latach nadzór budowlany przyznał, że zgodę na budowę wydano z naruszeniem prawa. Pytanie, kto odpowie za błędy urzędników i co stanie się z gigantycznymi silosami.

Pani Iwona z Urzędowa pod Kraśnikiem po sześciu latach batalii w sądach i urzędach doczekała się przyznania racji. Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał decyzje, że Starosta Kraśnicki, wydając w 2018 roku, zgodę na budowę czterech olbrzymich silosów do magazynowania zboża, naruszył prawo budowlane.

- Mam wypis i wyrys z Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego dla Gminy Urzędów dla działki, na której zostały postawione silosy. Teren ma przeznaczenie dla przemysłu nieuciążliwego, dla ludzi. Drugi, najważniejszy paragraf 9 mówi o dopuszczalnej wysokości urządzeń i obiektów budowlanych, wszystkiego. Dopuszcza 7 metrów od powierzchni ziemi. A silosy mają 15-16 metrów, z podestami 22 metry. Są trzy razy wyższe. Przecież dziecko z podstawówki widzi różnicę między 7 a 22 metrami, a Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego mówi, że wszystko jest w porządku – opowiada Iwona Capała.

- Ktoś podjął złą decyzję, a drugi już to przykrył i to wszystko idzie dalej. Urzędnicy brną do samego końca, odrzucają wszelkie pisma, wszelkie skargi, wszystko. Brnął do końca, jeden broni drugiego – ocenia Leszek Capała, brat pani Iwony.

ZOBACZ: Tunel średnicowy i nowe kłopoty. Pracownicy walczą o zaległe pensje

W 2020 roku cztery silosy znajdujące się przy osiedlu domów rozpoczęły pracę: skup, sprzedaż i magazynowanie zboża. Hałas był w dzień i w nocy. Pani Iwona w sądzie domaga się, by silosy miały zgodne z zapisami najwyżej siedem 7 metrów, a zakres ich oddziaływania ograniczał się tylko do posesji, na której stoją. Już na początku sprawy sąd nałożył ograniczenia.

- Pracowały po 12, po 14 godzin, to były święta, soboty, niedziele. Te silosy powinny mieć wyciszenie. Każda rura, każde urządzenie powinno być wyciszone, ale takie wyciszenie takiej instalacji kosztuje około 150 tys. zł. Sąd wydał zabezpieczenie, że właściciel silosów może prowadzić działalność tylko w godzinach 9-17, w dni powszednie. Właściciel w ogóle się do tego nie zastosował dalej robił to, co uważał, bo on musi zarabiać. No i sąd skazał go za to, że nie wykonuje postanowienia – mówi Iwona Capała.

- Ta sprawa ciągle jest na biegu. W tej chwili rozprawa jest odroczona, na 30 lipca zaplanowano na miejscu zdarzenia swego rodzaju wizję lokalną. Chodzi o to, żeby ocenić te fakty, które podaje pani powódka w tej sprawie – informuje Renata Borek z Sądu Okręgowego w Lublinie.

ZOBACZ: Siedem spraw w sądzie i wciąż bez rozwiązania. Spór o dom przy granicy działki  

Sprawa silosów zbudowanych niezgodnie z zapisami gminnego planu zagospodarowania trafiła do prokuratury. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyła Lubelska Okręgowa Izba Architektów.

- Izba Architektów wystąpiła z zawiadomieniem o możliwości popełnienia przestępstwa nadużycia uprawnień przez urzędników, funkcjonariuszy publicznych, a konkretniej pracowników Starostwa Powiatowego w Kraśniku – wyjaśnia adwokat Michał Nowocień.

- Jednoznacznie okazało się, że po prostu tam część architektoniczna powinna być bezwzględnie. Nie ma tam żadnych innych rozwiązań wymaganych do funkcjonowania takiego zespołu. Przede wszystkim rozwiązania komunikacyjne, przestrzenne w terenie, możliwości zorganizowania parkingów. Nie ma faktycznej drogi. Nie zostały tam wykonane zabezpieczenia przeciwpożarowe,  nie ma placu przeciwpożarowego. Powinien prokurator zlecić wykonanie opinii biegłego. Nie zostało to zlecone, a mimo to umorzono sprawę – dodaje Władysław Sadurski, architekt z Lubelskiej Okręgowej Izby Architektów.

ZOBACZ: Dom marzeń okazał się koszmarem. Poszkodowanych przez firmę może być więcej

Ponieważ Starosta Kraśnicki nie uznał pani Iwony za stronę w tej sprawie, nie mogła ona składać żadnych sprzeciwów. Dopiero w ubiegłym roku Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że sąsiedztwo czterech silosów w odległości 30 metrów od domu, daje prawo do dochodzenia swoich praw.

- Ta decyzja starosty zezwalająca na budowę silosów została uchylona – mówi Iwona Capała.

- Stwierdzone zostało, że wydana została z rażącym naruszeniem przepisów prawa i jednocześnie uchylona, czyli tej decyzji w obrocie prawnym nie ma. Natomiast stwierdzenie, że ona została wydana z rażącym naruszeniem przepisów prawa otwiera nam drogę, tak naprawdę, odszkodowawczą w tym momencie. A dla inwestora, to będzie teraz kwestia ewentualnej, w mojej ocenie, legalizacji samowoli budowlanej. Teraz trzeba się zastanowić, co z tymi obiektami zrobić, czy one się kwalifikują do tej legalizacji samowoli budowlanej – tłumaczy adwokat Michał Nowocień.

Pani Iwona jest przekonana, że należy działalność silosów zakończyć.

- Decyzja powinna zostać wygaszona, tylko nikt nie chce wystąpić o to. Wszyscy czekają, że znowu ja to zrobię. Ale może wreszcie był urząd swój błąd poprawił sam. Ileż można za urzędy chodzić i poprawiać, i prosić, i płacić. Ja już gdzie mogłam to się zapożyczyłam, zrobiłam dwie prywatne opinie eksperckie, które pokazują błędy urzędników starostwa. Sprawa, zanim doszłam do NSA, gdzie zostałam uznana ze stronę, kosztowała mnie prawie 50 tys. zł – wylicza.

Starosta przysłał nam stanowisko, z którego wynika że sprawa budowli jest jeszcze nierozstrzygnięta. Dodał, że „właściciel instalacji poinformował o zaprzestaniu prowadzenia działalności na przedmiotowej nieruchomości w związku z czym ustała emisja hałasu związana z funkcjonowaniem instalacji.”

Oglądaj inne reportaże tego reportera

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX