Doradztwo podatkowe ślusarza...

Doradztwo podatkowe ślusarza...

Fiskus jest wobec niego bezradny! Cztery lata temu Dariusz K. zaparkował swój samochód tuż przed wejściem do urzędu skarbowego w Kielcach. Okleił go papierami i urządził w nim prowizoryczny punkt, w którym za opłatą wypełnia druki skarbowe. Urzędnicy twierdzą, że robi to nielegalnie, bo nie jest doradcą podatkowym. Mimo to są bezradni.

Pierwszy Urząd Skarbowy w Kielcach. Od czterech lat na wprost drzwi urzędu, dniem i nocą stoi zaparkowany Seat Ibiza. W samochodzie oklejonym papierami Dariusz K. urządził prowizoryczny punkt, w którym wypełnia druki skarbowe.

- Ten pan nie jest członkiem Krajowej Izby Doradców Podatkowych i nigdy też nie starał się o członkostwo w niej - mówi Michał Cielibała z Oddziału Świętokrzyskiego Krajowej Izby Doradców Podatkowych. 

- Jesteśmy bezsilni wobec osoby, która w sposób tak rażący łamie prawo, ustawę o doradztwie podatkowym. Duża ilość tych deklaracji zawiera powtarzające się błędy - dodaje Tadeusz Daszkiewicz, zastępca naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Kielcach.

Pan Dariusz jest przekonany, że o żadne kwalifikacje nie musi się starać. Dlaczego? Bo według niego jego działalność to jedynie wypełnianie druków. Według urzędników pan Dariusz jest jednak w błędzie.

- Każdy, kto świadczy usługi w zakresie wypełniania jakichkolwiek informacji podatkowych, czy pomocy w tym zakresie jest doradcą podatkowym w świetle przepisów. Prowadzenie działalności bez koncesji państwowej, bez wcześniejszego egzaminu, jest naruszeniem prawa zagrożonym karą grzywny do 50 tys. zł - informuje Tadeusz Daszkiewicz, zastępca naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Kielcach.

- Tu nigdzie nie jest napisane, że jestem biurem rachunkowym lub doradcą podatkowym. Ja tylko wypełniam ludziom druki - przekonuje Dariusz K.

Działalność pana Dariusza stała się przedmiotem zainteresowania prokuratury. Doniesienie dotyczyło zarówno wypełniania druków, jak i jego zachowania wobec urzędników.

- Półtora roku temu złożono doniesienia odnośnie nieprawidłowych dokumentów, które wypełniał ten pan - mówi Michał Cielibała z Oddziału Świętokrzyskiego Krajowej Izby Doradców Podatkowych.

- W ostatnim czasie od zastępcy naczelnika urzędu skarbowego wpłynęło kolejne doniesienie o kontynuowaniu przez tego pana działalności przed urzędem skarbowym oraz kolejne doniesienie o znieważaniu i grożeniu pracownikowi urzędu skarbowego - informuje Cezary Luciński z Prokuratury Rejonowej Kielce-Zachód.

Skąd taka nerwowa reakcja pana Dariusza?

- Pan K. przyszedł do mnie bardzo zdenerwowany i twierdził, że niesłusznie przyjmuję te oświadczenia, kazał mi podać podstawę prawną moich działań, twierdził, że tylko i wyłącznie straszę podatników - wspomina Małgorzata Gutwińska, która pracuje w Pierwszym Urzędzie Skarbowym w Kielcach.

Dodatkowo absurdalności całej sytuacji dopełnia fakt, że pan Dariusz prowadzi swoją działalność gospodarczą w pasie drogowym, na co również nie posiada zezwolenia. Jednak za to też nie można go ukarać.

- Nie mogę tego uznać, że on tam prowadzi nielegalną działalność gospodarczą. Tak naprawdę, to on tam parkuje swój samochód, który spełnia wszystkie wymagania - wyjaśnia Jarosław Radkiewicz z Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.*

* skrót materiału

Reporter: Sylwia Sierpińska

ssierpinska@polsat.com.pl(Telewizja Polsat)