Dramat 8-latka. Lekarze nie rozpoznali pękniętego wyrostka
8-letni Fabian trafił do szpitala w Rawiczu z bólem brzucha, wymiotował. Lekarka odesłała go jednak do domu nie rozpoznając rozlanego wyrostka. Gdy stan chłopca się pogorszył, przyjęto go do szpitala, ale właściwą diagnozę postawiono dopiero w innej placówce - wiele godzin później. Okazało się, że w organizm 8-latka wdała się już sepsa. Dziś ma on orzeczenie o niepełnosprawności i wymaga całodobowej opieki.