Bez pracy i renty

Bez pracy i renty

Pani Bożena uległa ciężkiemu wypadkowi samochodowemu. Cudem uniknęła śmierci. Kobieta postanowiła walczyć w ZUS-ie o rentę. Niestety, bezskutecznie. Choć lekarze orzekli u niej niepełnosprawność, to uznali, że jest zdolna do pracy. Pani Bożena jest w sytuacji bez wyjścia. Po wypadku nikt nie chce jej zatrudnić.

- ZUS nie daje, opieka nie daje, sąd nie daje, a kraść nie potrafię - mówi pani Bożena. 

Pani Bożena ma 49 lat. Mieszka w Łomży. Trzy lata temu rozpoczęła pracę w firmie zajmującej się sprzedażą porcelany. Rok później wracała służbowym busem do domu. Niestety, bus rozbił się, a w wypadku na oczach pani Bożeny, zginęła jej 29-letnia przyjaciółka.

Pani Bożena w ciężkim stanie trafiła do szpitala, cudem uniknęła śmierci. Jednak czekała ją później wielomiesięczna rehabilitacja. Do dziś ma trudności z poruszaniem się, nie może dźwigać. Przed panią Bożeną kolejna operacja.

- Nie wolno mi dźwigać, ani pracować przy maszynach. Nie wysiedzę dłużej niż pół godziny - opowiada pani Bożena.

Kobieta postanowiła walczyć w ZUS-ie o rentę z tytułu wypadku. Ku jej zaskoczeniu, lekarze, choć orzekli u niej niepełnosprawność, to nie uznali niezdolności do pracy. Pani Bożena odwołała się do sądu, ale i tu decyzję ZUS-u podtrzymano.

- Zachodzi pewna dysharmonia miedzy przepisami prawa. Rzeczywiście one się nie zazębiają

Lekarze uznali, że ta pani jest niepełnosprawna, a jednocześnie, że jest zdolna do pracy - mówi Marek Szymanowski z Sądu Okręgowego w Łomży.

- Lepiej byłoby, gdyby mi ręce i nogi pourywało. Wtedy może bym rentę dostała - rozpacza pani Bożena.

Kobieta jest w sytuacji bez wyjścia. Nie ma żadnych pieniędzy, bo większość życia przepracowała dorywczo. Bez umów. Teraz, ponieważ jest niepełnosprawna, pracy nikt jej dać nie chce. Choć szukała jej wszędzie, nawet w urzędzie pracy.

- Nie dysponujemy żadną ofertą dla takich niepełnosprawnych, jak pani Bożena. Tylko specjalne zakłady, ale one nie zgłaszają zapotrzebowania. Z takim stanem zdrowia jest bardzo ciężko - mówi Katarzyna Wojterkowska z Urzędu Pracy w Łomży.*



* skrót materiału 

Reporter: Żanetta Kołodziejczyk

(Telewizja Polsat)