Bezkarni, bo "to ten drugi prowadził"

Bezkarni, bo "to ten drugi prowadził"

Jak uniknąć odpowiedzialności za spowodowanie śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu? Wystarczy wskazać, że kierował współpasażer. Dominik K. i Stanisław K. stracili kontrolę nad pojazdem i zabili jadącego po chodniku rowerzystę. Mężczyźni zaczęli wzajemnie przerzucać się oskarżeniami o to, kto kierował. Prokuratura nie potrafiła rozstrzygnąć, który z nich mówi prawdę. Śledztwo umorzono.

Marciusz Moroń miał 38 lat. 19 sierpnia zeszłego roku jechał po chodniku rowerem. Z naprzeciwka nadjechał rozpędzony polonez, który wyprzedzał jadące przed nim pojazdy. Nagle kierowca poloneza stracił panowanie nad kierownicą. Wjechał na chodnik, prosto na rower Marciusza. Mężczyzna zmarł w szpitalu.  

Polonezem jechali Dominik K. i Stanisław K.. Najpierw twierdzili, że za kierownicą siedział trzeci nieznany im mężczyzna, który tuż po zdarzeniu uciekł. Potem zmienili swoją wersję.

- Żaden z nich się do tego nie przyznał, każdy twierdził, że to ten drugi prowadził - informuje Rafał Sławnikowski Prokuratura Okręgowa w Łodzi dodaje:

- Obaj byli w stanie nietrzeźwości. Jeden miał około 0,6 promila, drugi 1,8 promila alkoholu.

Ustalono, że polonez należał do ojca Dominika K. Prokuratura rozpoczęła śledztwo. Zebrano nawet materiał DNA . Po pięciu miesiącach umorzono jednak sprawę. Dlaczego? Bo nie udało się ustalić, który z mężczyzn prowadził samochód.

Rodzina Dominika złożyła odwołanie. Domaga się przeprowadzenia dodatkowych czynności.

- W zażaleniu podnieśliśmy podstawowy zarzut do działań prokuratury, to znaczy nieprzeprowadzenie eksperymentu procesowego na miejscu zdarzenia z udziałem podejrzanych i świadków. Nie dopuszczono również opinii eksperta ruchu drogowego - mówi Maciej Łukaszewicz, adwokat rodziny Marciusza.

Chcieliśmy porozmawiać ze sprawcami wypadku. Stanisław K. wyjechał, a Dominik K. nie otworzył nam drzwi.

Po naszej interwencji Prokuratura Okręgowa w Łodzi stwierdziła, że można było zrobić więcej dla ustalenia sprawcy wypadku. Dziś już wiadomo - śledztwo zostanie wznowione.*

* skrót materiału

Reporter: Paulina Bąk

pbak@polsat.com.pl

(Telewizja Polsat)