Prawo chroni pedofila

Prawo chroni pedofila

Nie może wymeldować byłego męża, pedofila. Mąż pani Marii za molestowanie syna został skazany. Przebywa w więzieniu. Pani Maria wzięła rozwód, Lech R. został pozbawiony praw rodzicielskich, ma także sądowy nakaz eksmisji. Mimo to, mężczyzna nadal jest zameldowany we wspólnym mieszkaniu i po odbyciu kary może do niego wrócić. W starciu z polskim prawem pani Maria czuje się bezradna.

Październik w rodzinie pani Marii. dwóch lat kojarzy się z tragedią. Wieczorem kobieta wróciła wcześniej z pracy do domu. W mieszkaniu czekał czteroletni synek i mąż. 

-W mieszkaniu były wyłączone światła. On siedział bez majtek. Czytał gazetę. Dziecko kąpało się w wannie - mówi Maria R., była żona pedofila.

- Weszła do łazienki. Synek powiedział, że go pupa boli, bo tata mu wkładał siusiaka - dodaje Karolina Śluz, dziennikarka portalu internetowego Info.elblag.pl.

W kwietniu 2007 roku Sąd Rejonowy w Elblągu uznał Lecha R. winnym. Pedofil został skazany na trzy i pół roku więzienia.

- W tej chwili skazany odbywa karę i będzie przebywał w zakładzie karnym do 20 kwietnia 2010 roku. Sąd orzekając karę pozbawienia wolności jednocześnie orzekł zakaz kontaktowania się ze swoim synem przez okres 8 lat - informuje Danuta Kachnowicz, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.

Pani Maria rozwiodła się z pedofilem. Jej byłego męża pozbawiono praw rodzicielskich. Jednak kobieta nie może zamienić mieszkania, tak by jej synek zmienił środowisko i zapomniał o koszmarze. Mimo sądowego nakazu eksmisji, pedofil nadal jest zameldowany we wspólnym mieszkaniu. Po odbyciu kary może tam wrócić w każdej chwili.

Od ośmiu miesięcy pani Maria pisze pisma do wydziału lokalowego. Często odwiedza też komornika. Jednak ten nie chce wyeksmitować pedofila.

- W wydziale lokalowym mówią, że muszą skargę do komornika napisać. Komornik pisze, że muszę mieszkanie udostępnić, a ja nie mam mieszkania - opowiada Maria R.

Po nagłośnieniu sprawy pani Marii w mediach, w urzędzie miasta mówią, że wkrótce pedofil będzie wymeldowany. Urzędnicy myślą też o mieszkaniu zastępczym dla niego.

- Będziemy szukali odpowiedniego lokalu dla tego pana. Będzie to lokal, który zapewni mu normalne egzystowanie - zapowiada Piotr Rzepiński, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Elbląga.*

* skrót materiału

Reporter: Ewa Pocztar-Szczerba

epocztar@polsat.com.pl

(Telewizja Polsat)