Pozwolili uciec mordercy Iwony?

Pozwolili uciec mordercy Iwony?

Iwona Walczak nie żyje. O 16 - letniej gliwiczance opowiadaliśmy ponad trzy miesiące temu. Dziewczyna położyła się spać w swoim pokoju i ślad po niej zaginął. Po 6 tygodniach policja odnalazła jej ciało. Było ukryte niedaleko rodzinnego domu. Policja poszukuje mężczyzny, który jako ostatni miał z nią kontakt. Niestety, 27 - letni Rafał P. wyjechał z kraju dzień po odnalezieniu zwłok.

Iwona Walczak z Gliwic miała 16 lat. Śliczna, wrażliwa i odpowiedzialna dziewczyna nigdy nikomu nie odmówiła pomocy. Sprawą Iwony zajęliśmy się zaraz po jej zaginięciu. Dziewczyna wyszła z domu w nocy z 18 na 19 lutego tego roku nikt nie miał pojęcia, co mogło się z nią stać.

- Nigdy nie było z nią żadnych problemów. Zawsze byliśmy dumni z naszego dziecka. Z podstawówki dostaliśmy listy gratulacyjne, z gimnazjum tak samo - opowiada Alina Walczak, matka Iwony.  

Ostatniego wieczoru Iwona przed snem nastawiła budzik na 7:30. Rano miała iść do lekarza z przeziębieniem. Kiedy mama o godzinie 4. nad ranem weszła do jej pokoju, okazało się że Iwony nie ma. W pokoju dziewczyna zostawiła włączony telewizor, telefon komórkowy i klucze.

W poszukiwaniach Iwony uczestniczyła policja, rodzina, przyjaciele a także mieszkańcy Gliwic. Dopiero 3 kwietnia, po 6 tygodniach od zaginięcia Iwony, do rodziny dotarły wiadomości, co stało się z Iwoną.

- Ciało zostało znalezione 3 kwietnia przez dzieci, które poszły bawić się na tył przychodni zdrowia, niedaleko budynku, gdzie Iwona mieszkała - informuje Marek Słomski z Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach.

Po tak długim czasie od śmierci, ciało było już bardzo zmienione. Ważnym dowodem przemawiającym, że jest to Iwona była legitymacja znaleziona w kieszeni dziewczyny. Wszyscy zadają sobie pytanie, dlaczego Iwona odważyła się wyjść w środku nocy z domu? Jaka była przyczyna jej śmierci i kto się do niej przyczynił?

- Przyjęliśmy jedną z wersji, iż zostało dokonane zabójstwo oraz wytypowaliśmy osobę, którą uznaliśmy za potencjalnego sprawcę zabójstwa. Śmiem twierdzić, że sprawca zabójstwa nie planował tego czynu, przeczy temu miejsce ukrycia zwłok Iwony - informuje Arkadiusz Andała, szef biura detektywistycznego "Andała Patrol".

- Policja poszukuje osoby, która jako ostatnia miała kontakt z Iwoną. Ta osoba opuściła terytorium Polski - dodaje Marek Słomski z Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach.

Według naszych nieoficjalnych informacji sprawcą zabójstwa mógł być Rafał P. 27-letni mężczyzna miał już w przeszłości konflikt z prawem. Był żonaty, ma dziecko. Grupie znajomych Iwony nie wydawał się jednak podejrzany, choć Iwona nie była tą znajomością zachwycona.

- Słyszeliśmy, że ma różne sprawy w sądzie, problemy z policją, z żoną, ale on dobrze w naszym gronie się zachowywał, nie mieliśmy z nim żadnych problemów - opowiada Dariusz Pawełoszek, kolega Iwony.

Rodzice Iwony nie mogą uwierzyć, że mężczyźnie który mógł przyczynić się do śmierci Iwony udało się uciec za granicę następnego dnia po odnalezieniu zwłok. Tym bardziej, że jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy przy ciele dziewczyny odnaleziono jego dowód osobisty. *


* skrót materiału

Reporter: Sylwia Sierpińska

ssierpinska@polsat.com.pl(Telewizja Polsat)