Czy przeżyjemy strajk lekarzy?

Czy przeżyjemy strajk lekarzy?

Sytuacja jeszcze nigdy nie była tak poważna! Lekarz strajkują już pięć tygodni. Jak dotąd bezskutecznie. Lekarze strajkują już w prawie 300 szpitalach. Walczą, jak potrafią. Co szpital to inny pomysł. Strajk włoski na ostrym dyżurze, polegający na drobiazgowych badaniach, włączanie syren przeciwpożarowych lub blokada przejścia dla pieszych.

- Mam nadzieję, że strajk skończy zmianą całego systemu finansowania służby zdrowia - mówi Michał Korba, lekarz ze szpitala przy ul. Banacha.

Lekarze zarabiają szokująco mało. Niemal 20. krotnie mniej niż na przykład ich koledzy w Wielkiej Brytanii. Polscy lekarze harują tyle, że łamią wszelkie standardy czasu pracy w Unii Europejskiej. Lekarze widzą, że polska służba zdrowia jest chora. Chcą zdrowej ekonomii w medycynie: godziwej płacy, ustalenia koszyka podstawowych świadczeń medycznych opłacanych w ramach ZUS-u i tych, za które trzeba będzie się doubezpieczyć lub każdorazowo zapłacić.  

Nieporozumieniem jest to, co się dzieje w szpitalach i przychodniach. Kolejki wydłużają się, trudno o numerki do lekarza, brakuje specjalistów więc chorzy idą na ostry dyżur.

Tłumy pacjentów na ostrym dyżurze są w ciągu dnia. Nocą pacjentów w czasie strajków jest niewielu! Widocznie boją się odesłania do domu. Chorych z nagłymi przypadkami jest garstka. Jedni lekarze odsyłają pacjentów, którzy mogą poczekać, bo ich życiu nic nie zagraża, drudzy przyjmują również i lżejsze przypadki.

Czy chorą służbę zdrowia uda się uzdrowić? Jeżeli nie dojdzie do porozumienia lekarzy z rządem, to nie zmieni się nic. Skutki mogą być przerażające - w szczególności dla nas, pacjentów. *

*skrót materiału

reporter: Adam Bogoryja-Zakrzewski

abogoryja@polsat.com.pl  

(Telewizja Polsat)