Specustawą w konie

Potężna koparka z dnia na dzień wjechała do znanej stadniny koni w Lubaniu, by wkopać tam gigantyczną rurę gazową. Właściciele stadniny twierdzą, że o niczym nie wiedzieli i nie zdążyli się przygotować. Robotnicy czekać nie chcieli. Ucierpiały konie, maszyny rolnicze i zabudowania. Inwestycja objęta jest specustawą, ważną dla bezpieczeństwa energetycznego kraju.

- Horror, to jest horror. Nie rozumiem dlaczego tak to niszczą – mówi Bożena Wasilik, współwłaścicielka stadniny koni w Lubaniu.

- To ja powiadomiłem policję, że koparki wtargnęły tu nielegalnie. Przyjechała policja i zostałem wrogiem, kazali mi się odsunąć, bo jestem nikim. Rozwalili stajnię, w czterech wzięli mnie za ręce, nogi i wyrzucili na piasek. Straciłem przytomność, karetka zabrała mnie do szpitala – dodaje Krzysztof Wasilik, współwłaściciel stadniny koni w Lubaniu.

Zajście w Lubaniu to horror zarówno dla właścicieli gospodarstwa ze stadniną koni, na której składane są na mocy specustawy rury gazownicze, oraz dla inwestora i egzekutora, którzy zmagają się z protestującymi przeciwko tej inwestycji właścicielami  działki. Obie strony wezwały policję.

- Zniszczyli tu stajnie dla koni, a policja na to patrzyła i pozwoliła. Powiedzieli, że nas zamkną, jeśli się nie odsuniemy. Koń „Atlanta” rozcięła sobie nogę o jakiś sprzęt, którego tu wcześniej nie było.  Inny koń kuleje, bo gdy go wypuszczono, walczył  o przewodnictwo w stadzie. Wcześniej był rozdzielony – mówi Ida Wasilik, córka właścicieli gospodarstwa.

- Zniszczyli kosiarkę rotacyjną, przewracarkę i grabarkę do siana. Zniszczyli rozsiewacz do nawozu, wał do trawy i wóz konny – wylicza Krzysztof Wasilik, współwłaściciel stadniny koni Lubaniu.

- Ta inwestycja została uznana za inwestycję niezwykle ważną z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Został objęta specustawą – informuje Beata Potyrała z wrocławskiego oddziału Operatora Gazociągów Przesyłowych GAZ-SYSTEM SA.

Państwo Wasilik twierdzą, że nic nie wiedzieli o tym, że pod ich działką ma być ułożony gazociąg. Nie odbierali korespondencji, bo pod wskazanym adresem nie mieszkali.

- Nikt nas nie informował, wysyłali pisma na adres, na który jestem zameldowany, ale w ogóle nie przebywam. Od rana do wieczora jesteśmy w stadninie, jakby ktoś chciał, to by nas powiadomił – mówi Krzysztof Wasilik, współwłaściciel stadniny Lubaniu.

- Zostały wyczerpane wszelkie możliwości negocjacyjne, a dalsze zwlekanie zagrażało całej inwestycji – twierdzi Beata Potyrała z wrocławskiego oddziału Operatora Gazociągów Przesyłowych GAZ-SYSTEM SA.

Zaskoczeni konfliktem w Lubaniu są także ci, którzy przyjechali do stadniny pojeździć na koniach. Z jednej strony prawo, specinwestycja o randze państwowej, więc odmówić inwestorowi zajęcia działki nie można. Z drugiej strony – na co wskazują osoby postronne - wystarczy zwykłe ludzkie podejście. Wystarczyło powiadomić właścicieli, że za kilka godzin rozpoczną się tutaj prace budowlane, ze trzeba ten teren odgrodzić i zabezpieczyć zwierzęta – mówi Marek Kustosz, który jeździ konno w stadninie w Lubaniu.

Specustaw mamy w Polsce wiele: powodziową, przeciwpowodziową, lotniskową,drogową, kolejową oraz dotyczące Euro 2012, gazownictwa i telekomunikacji.

- Każda specustawa wprowadza zamieszanie, które negatywnie wpływa na obywateli – mówi Katarzyna Dwórznik z Krajowej Izby Gospodarczej.

Najczęściej problemy dotyczą czasu i wypłat odszkodowań za straty właścicieli nieruchomości. Bywa, że czeka się na nie nawet kilka lat, a co najdziwniejsze wyceny rzeczoznawców potrafią być skrajnie rożne.

- Mieliśmy sprawę, w której rzeczoznawca byłego właściciela działki wycenił daną nieruchomość na prawie 9 mln zł, rzeczoznawca inwestora na 3,6 mln zł, a rzeczoznawca, którego wynajął Urząd Wojewódzki na 4,2 mln – opowiada Jarosław Perduta, rzecznik prasowy Wojewody Dolnośląskiego. W stadninie już spodziewane są problemy z odszkodowaniem, bo jak na przykład  wycenić stres konia.

- To są wyjątkowe egzemplarze, konia hoduje się długie lata, jak to zrekompensować? – zastanawia się Krzysztof Wasilik, współwłaściciel gospodarstwa.*

* skrót materiału

Reporter: Adam Bogoryja-Zakrzewski

abogoryja@polsat.com.pl