Pyrrusowe zwycięstwo nad bankiem

Gdy powinie nam się noga w relacjach z bankiem, spotykają nas surowe konsekwencje. A co się dzieje, gdy zawini bank? Przez błąd pracownika Getin Banku, ktoś zaciągnął na pana Adama aż 9 kredytów. Mężczyzna stał się dłużnikiem nękanym przez komorników. O zadośćuczynienie walczył sześć lat. Wyrok nazywa pyrrusowym zwycięstwem.

- W każdym normalnym, anglosaskim kraju zapłaciliby za to miliony dolarów. U nas uznali że 57 000 zł to za dużo - mówi Adam Grzesik, który wygrał z Getin Bankiem.

20 000 złotych zadośćuczynienia i listowne przeprosiny. To efekt sześcioletniej batalii Adama Grzesika z Getin Bankiem. Batalii o dobre imię, stracone nerwy i łatkę oszusta. Prawomocny wyrok już jest. Panu Adamowi trudno jednak mówić o zwycięstwie.

- Złośliwi powiedzieliby, że to takie pyrrusowe zwycięstwo, że tak naprawdę jednostki są bezsilne w walce z tak dużymi korporacjami - mówi pan Adam.

Przypomnijmy: kłopoty Adama Grzesika zaczęły się 21 kwietnia 2006 roku. Mężczyzna zrobił zakupy w jednym z katowickich sklepów, zapłacił i wyszedł. Niestety, padł wtedy  ofiarą kieszonkowców. Kiedy tylko zorientował się, że nie ma portfela a wraz z nim wszystkich dokumentów, natychmiast zareagował.

- Zadzwoniłem najpierw na policję, a później do banku, zastrzegłem te dokumenty - wspomina pan Adam.

- Pani w banku ten dokument przyjęła, stwierdziła, że robi zastrzeżenie w bazie dokumentów skradzionych. Grzesik myślał, że to zamyka temat - mówił Marcin Pietraszewski, dziennikarz Gazety Wyborczej Katowice, gdy pierwszy raz opowiadaliśmy tę historię.

Tak się jednak nie stało. Kilka miesięcy po kradzieży do pana Adama przyszło wezwanie na policję. Powód? Na jego skradziony dowód zaciągnięto 9 kredytów! Okazało się, że Getin Bank nie wprowadził jego zastrzeżenia do ogólnopolskiego systemu kokumentów zastrzeżonych.

- Pracownik wprowadził zastrzeżenie dokumentu tylko w systemie naszego banku, stąd jakby całe to nieporozumienie i późniejsze konsekwencje - tłumaczy Wojciech Sury, rzecznik prasowy Getin Banku.

Życie pana Adam zamieniło się w koszmar.  Mężczyzna jeździł od komendy do komendy tłumacząc się śledczym z kolejnych kredytów, których nie zaciągnął. Jego pensję zajął komornik, a on jako dłużnik trafił do BIK-u.

- Wielokrotnie starałem się między innymi o kredyt hipoteczny, ale proszę spróbować go wziąć, gdy figuruje się w BIK-u, to jest nie możliwe. W tym kraju na kredyt nie kupię nawet maszynki do golenia, suszarki do włosów, depilatora, niczego - opowiadał wówczas pan Adam.

Doprowadzony do ostateczności mężczyzna wniósł sprawę do sądu. Domagał się 100 000 złotych zadośćuczynienia za doznane krzywdy. Sąd Okręgowy w Katowicach uznał, że panu Grzesikowi należy się 57 000 zł zadośćuczynienia i przeprosiny na łamach ogólnopolskiego dziennika. Z takim rozstrzygnięciem nie zgodził się Getin Bank. Sprawą zajął się katowicki sąd apelacyjny. Kilka dni temu wydał wyrok, który Adama Grzesika zupełnie zaskoczył.

- Sąd Apelacyjny w Katowicach zmienił orzeczenie obniżając kwotę zadośćuczynienia do 20 000 zł - informuje Waldemar Szmidt, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Katowicach.

- Nie przypuszczałem, że symboliczną kwotę 57 000 zł można jeszcze obciąć o 2/3 i wszystko, co wydarzyło się przez te 6 lat zbagatelizować w taki sposb, w jaki zrobił to sąd apelacyjny - mówi pan Adam.

- Ocena sądu musi być w graniach takich, aby dać satysfakcje poszkodowanemu, a nie sprawcy - dodaje Mariusz Fras, pełnomocnik pana Adama.

Sąd uznał także, że bank nie musi przepraszać pana Adama w mediach. Wystarczy wysłanie listu. Dlaczego? Bo jak słyszymy w ustnym uzasadnieniu, mężczyzna sam się już oczyścił.

- Z całego orzeczenia najbardziej nie rozumiem stwierdzenia sądu, że bank dopuścił się jedynie niefrasobliwości. Niefrasobliwe mogą być dzieci w przedszkolu, które coś tam nawywijają, a nie bank. Mimo to, cieszę się, że jest to swego rodzaju precedens. Być może teraz tysiące Polaków z podniesioną głową będą walczyły o swoje prawa. Z bankiem można wygrać - podsumowuje pan Adam. *

* skrót materiału

Reporterka: Irmina Brachacz

ibrachacz@polsat.com.pl