9 nauczycieli dla 8 uczniów!

Dziewięciu nauczycieli dla ośmiu uczniów! Tak „idealne” warunki do nauki panują w niewielkiej szkole podstawowej w Skomacku Wielkim na Mazurach. Jej utrzymanie w 2013 roku kosztować będzie aż 560 tys. zł! Placówkę postanowiono zlikwidować, ale dla lokalnych samorządowców okazało się to za trudne… Nauczyciele na nadmiar pracy narzekać nie mogą. Właśnie przeprowadzają inwentaryzację w bibliotece.

- Aktualnie do szkoły w Skomacku uczęszcza 8 uczniów, a pracuje w niej 9 nauczycieli – informuje Edmund Dargacz, dyrektor szkoły w Skomacku Wielkim.

Skomack Wielki położony jest w gminie Stare Juchy na Mazurach. Od kilkudziesięciu lat w miejscowości funkcjonuje szkoła podstawowa. Skończyli ją wszyscy dorośli mieszkańcy wsi. Jednak ten rok szkolny jest ostatnim, placówka od września będzie zamknięta.

- Ta szkoła miała bardzo słabe wyniki nauczania, mimo że nigdy nie była liczną szkołą – mówi Jarosław Franczuk, sekretarz gminy Stare Juchy.

Jak podkreślają władze gminy, to właśnie słabe wyniki nauczania sprawiły, że gmina podjęła decyzję o likwidacji placówki. To, co wydawało się proste i przećwiczone przez niejeden polski samorząd, dla samorządowców ze Starych Juch okazało się za trudne. Wszystko przez jeden błąd. O zamknięciu szkoły nie poinformowano Związku Nauczycielstwa Polskiego, a jest taki obowiązek.

- Wojewoda unieważnił uchwałę o likwidacji szkoły. Radni odwołali się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który przychylił się do naszego rozstrzygnięcia – mówi Edyta Wrotek, rzecznik Wojewody Warmińsko-Mazurskiego

- Gmina podjęła wysiłek zamknięcia tej szkoły i nie spotkała się ze sprzeciwem ze strony rodziców. Napotkała, jak zwykle, problemy ze Związku Nauczycielstwa, które kieruje się swoimi interesami zawodowymi – tłumaczy Jarosław Franczuk, sekretarz gminy Stare Juchy.

- Kierowaliśmy się przede wszystkim dobrem uczniów. To dzieci najmłodsze, a więc kwestia dowozu, wczesnego wstawania jest problem. Oczywiście jest też problem zatrudnienia nauczycieli. Są tylko dwie szkoły w gminie Stare Juchy, więc najprawdopodobniej nauczyciele ze Skomacka nie znajdą  pracy – mówi Alicja Hawrus ze Związku Nauczycielstwa Polskiego w Ełku.

Szkoła w Skomacku będzie działać do końca roku szkolnego. Zatrudnieni tam nauczyciele nie mają jednak dużo pracy. Do opieki nad dziećmi potrzeba zaledwie dwóch nauczycieli, a pracuje ich dziewięciu.

- Niektórzy z tych nauczycieli nie mają zajęć obowiązkowych z uczniami, ale zgodnie realizują zadania na rzecz uczniów, na rzecz szkoły. Aktualnie przeprowadzają inwentaryzację w bibliotece – tłumaczy Edmund Dargacz, dyrektor szkoły w Skomacku Wielkim.

- Gdybym miała posłać swoje dziecko, to wolałabym szkołę, gdzie opieka jest inna niż w szkole wiejskiej. Jednak, gdzie klasy są większe, to i warunki nauczania są inne – mówi Alicja Hawrus ze Związku Nauczycielstwa Polskiego w Ełku.

Utrzymanie szkoły w Skomacku Wielkim do końca roku szkolnego będzie kosztowało samorząd prawie 600 tysięcy złotych. Jednak zdaniem związkowców z ZNP  w przypadku szkoły nie można kierować się jedynie względami ekonomicznymi, a likwidacja placówki, mimo wszystko, nie jest do końca przemyślaną decyzją.

- W gminie Stare Juchy są tylko dwie szkoły. Gminy Prostki, Kalinowo mają dużo więcej szkół i jakoś sobie z nimi radzą. Nie mówią o zamykaniu nawet tych małych szkół – zauważa Alicja Hawrus ze Związku Nauczycielstwa Polskiego w Ełku.

- W 2013 roku szkoła będzie nas kosztować  560 tysięcy złotych. To koszt utrzymania szkoły i sześciomiesięcznych odpraw nauczycielskich – mówi Jarosław Franczuk, sekretarz gminy Stare Juchy.*

* skrót materiału

Reporter: Leszek Tekielski

ltekielski@polsat.com.pl