Pomógł dzieciom. Ściga go komornik

Dramat na starość. 82-letni schorowany mężczyzna żyje bez prądu i pieniędzy. Pan Czesław tonie w długach, jakie zaciągnął na prośbę dorosłych dzieci. Córki miały przysyłać pieniądze z zagranicy. Wolały jednak zapomnieć o ojcu. Staruszek nie ma środków do życia, bo komornik zajął konto, na które wpływała emerytura.

- Jak to ojca tak oszukać? Tak ocyganić? Jak chcieli pożyczkę, to aniołki byli, a jak wzięli pożyczkę, to do widzenia – opowiada Czesław Bełz z Rydułtów. O tragicznej sytuacji, w której znalazł się 82-letni mężczyzna poinformowała naszą redakcję jego sąsiadka. Zaniepokojona tym, że nie widzi staruszka, który do tej pory chodził do osiedlowego sklepu, postanowiła natychmiast zainteresować się jego losem.

- Przyleciałam do jego domu, a on leżał. Miał głowę rozbitą, we krwi. Zadzwoniłam na pogotowie – opowiada Danuta Baszton, sąsiadka pana Czesława.

- Gdzieś uderzyłem o kaloryfer, bo doniczka była na podłodze. Nie wiem, co się stało, bo ja tracę przytomność i rzuci mną byle gdzie – mówi pan Czesław.

Mężczyzna mieszka sam. Od paru lat jest wdowcem. Ma troje dorosłych dzieci. Dwie córki i syna. Nie interesują się losem ojca. Po tym jak namówili staruszka do wzięcia na nich kredytów, wszyscy wyjechali za granicę.

- Namówiły mnie córki. Twierdziły, że jadą do Hiszpanii i będą wracać. Wziąłem 10 tys. zł i im dałem. Do tej pory ani grosza mi nie przysłały – twierdzi pan Czesław.

- Dzieciom  chciał pomóc, one obiecały, że będą spłacać, a nie spłacały. Pana Cześka znam dość długo. Nie widzę, żeby ktoś przyjechał, zobaczył jak ojciec żyje, czy żyje w ogóle.  Wcale się nim nie interesują – mówi sąsiadka Danuta Baszton.

Pan Czesław ma zaniki pamięci. Nie wie ile dokładnie wziął dla dzieci kredytów. Nie pamięta też w jakich bankach. Długi bank sprzedał firmie windykacyjnej, a ta oddała sprawę do komornika. Od trzech miesięcy staruszek nie dostaje ani złotówki ze swojej 1600 złotowej emerytury, bo komornik zablokował mu konto.

- Nie rozumiem, po co blokują te pieniądze. Przecież jak on z głodu umrze, to oni ich nie dostaną. W ZUS-ie dowiedziałam się, że z emerytury komornikowi 380 złotych wysyłają. A reszta to nie wiem – mówi pani Danuta.

Próbowaliśmy wyjaśnić sprawę u komornika:

Reporterka: Czy jakiekolwiek pismo wyście wysłali do pana Czesława?
Komornik: Pan dostał pismo od poprzedniego komornika.
Pan Czesław: Ja nie dostałem ani jednego pisma.
Komornik: Komornik jak robi zajęcie, to zawsze wysyła odpisy każdego zajęcia do dłużnika. A to czy listonosz to panu doręczył, czy nie okaże się, jak akta sprawy zobaczymy. Czy było awizo, czy pan to odbierał.
Pan Czesław: Ja mam zaniki pamięci, tracę przytomność.
Reporterka: Przecież po dacie urodzenia można zobaczyć, że to jest stary człowiek.
Komornik: Ja wiem, że to jest stary człowiek, ale komornik ma np. 1000 dłużników i nie jest omnibusem, żeby z urzędu się domyślał, że pan ma konto, na które przychodzi tylko emerytura. Niech pan przyniesie za styczeń i luty wyciąg z konta za dwa miesiące, że wpływa emerytura i wychodzi na konto komornika. Wtedy zwolnimy panu konto i będzie pan mógł sobie z tego żyć.

- Komornik może zająć jedną czwartą świadczenia emerytalnego lub rentowego. Jednak gdy komornik dokonuje zajęcia rachunku bankowego, to nie bada jakie są na nim środki - mówi Piotr Sikorski, rzecznik Izby Komorniczej w Katowicach.

Pan Czesław został bez grosza. Niedawno odłączono mu także prąd, bo nie zapłacił za dwa miesiące rachunku. Nie ma za co wykupić leków, nie ma również pieniędzy na jedzenie. Nie przysługuje mu też wsparcie od pomocy społecznej, bo miał za wysoką emeryturę. W tej dramatycznej sytuacji pomaga mu tylko sąsiadka.

Dzieciom powiedziałbym jedno: żebyście taki koniec życia mieli, jak ja mam teraz – podsumowuje pan Czesław.*

* skrót materiału

PS. Po naszej interwencji udało się odblokować konto pana Czesława. 10 marca dostanie on część emerytury. Pomoc społeczna w trybie natychmiastowym znalazła pieniądze, aby mężczyzna przeżył do wypłaty. Urzędnicy znaleźli dla niego miejsce w domu opieki społecznej. 

Reporterka: Małgorzata Frydrych

mfrydrych@polsat.com.pl