Jest mały ruch-możesz pić!

W grudniu ubiegłego roku radny mazurskiej Nidzicy został zatrzymany do rutynowej kontroli. Okazało się, że prowadzi samochód pod wpływem alkoholu. Wyrokiem sądu rejonowego został skazany na karę w zawieszeniu. Jednak wyższa instancja wyrok zmieniła na prace społeczne. Sąd argumentuje swoją decyzję tym, że w momencie zatrzymania na drodze był mały ruch.

Włodzimierz Mioduszewski  jest radnym miasta Nidzica na Mazurach.  Mężczyzna w radzie miasta zasiada zaledwie od 1 grudnia, a już usłyszał o nim cały kraj.  24 grudnia ubiegłego roku, około północy  samochód kierowany przez radnego  zwrócił uwagę policjantów.


- Policjanci z prewencji zatrzymali do kontroli samochód.  Dokonali badania stanu trzeźwości kierowcy. Okazało się,  że był pijany, miał ponad 1,7 promila alkoholu we krw Mężczyzna 30 grudnia usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Przyznał się, dobrowolnie poddał się karze – mówi Izabela Dębska z  Komendy Powiatowej Policji w Nidzicy.


Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Nidzicy. Ten nie miał wątpliwości, że radny popełnił przestępstwo i w lutym skazał go.


- W sądzie pierwszej instancji oskarżony został skazany na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem kary na 2 lata i 300 złotych kary pieniężnej – mówi Agnieszka Żegarska z Sądu Okręgowy w Olsztynie.


Włodzimierz Mioduszewski odwołał się  od wyroku do Sądu Okręgowego w Olsztynie, który 23 maja zamienił radnemu karę więzienia w zawieszeniu na prace społeczne. Sąd stwierdził, między innymi, że radny nie był wcześniej karany, przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Sąd także stwierdził, że ruch na drodze nie był wtedy duży.


- Zajście miało miejsce po północy. Sąd stwierdził, że w nocnym ruchu było mniejsze zagrożenie niż podczas ruchu dziennego - mówi Agnieszka Żegarska z Sądu Okręgowy w Olsztynie.


Władze Nidzicy podkreślają, że w Wigilię w ich mieście ruch jest spory.  Niestety sąd tego nie zweryfikował, a także nie wymierzył nawet grzywny.


- Dziwi mnie taki wyrok. Kara wymierzona pijanemu kierowcy,  to kara jaką on ma ponieść.   Jeżeli pokazuje się społeczeństwu,  że można prowadzić pod wpływem alkoholu i to mając 1,7 promila, i  nie grozi za to ani grzywna,  ani areszt  w kraju,  w którym zaostrzono ustawowo przepisy,  to nie jest dobre rozwiązanie tej sprawy – mówi Łukasz Zboralski,  redaktor naczelny  portalu brd24.pl.


Według obowiązujących przepisów,  wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie  pozwoli radnemu zachować mandat.


- To nie jest sytuacja komfortowa dla nas. Jeden z radnych popełnił przestępstwo. To jest nieetyczne i niemoralne. Ktoś,  kto sprawuje władzę, powinien być nieskazitelny i czysty. Według mnie powinien zrezygnować – mówi Jacek Kosmal,  burmistrz Nidzicy. *

*skrót materiału

Reporter: Artur  Borzęcki

aborzecki@polsat.com.pl