Zbudowali dom. 8 lat czekają na prąd

Państwo Irena i Leszek Miśkowiakowie zawsze marzyli o własnym domu. W 2008 roku małżeństwo kupiło działkę i zaczęło budowę w niewielkiej wsi w województwie wielkopolskim. Dom został ukończony, ale zamieszkać w nim nie można… bo firma Enea od 8 lat nie może podłączyć do niego prądu.

- Czuję się jak w XIX wieku, kiedy elektryfikowano Polskę i ludzie słyszeli, że prąd doprowadzą za trzy lata, bo mieszkają na uboczu - mówi Irena Ogórek-Miśkowiak.

Prąd obiecała Miśkowiakom podłączyć firma Enea. Dlatego pani Irena i jej mąż dostali pozwolenie na budowę. Miśkowiakowie podpisali umowę i zapłacili już pierwszą ratę - ponad 1200 zł za podłączenie prądu.

- Te działki nie są na bezludnej wyspie. Dookoła są dwie wisie, ludzie mieszkają, widać słupy, czyli prąd tu gdzieś jest - mówi Irena Ogórek-Miśkowiak.

- To nie powinno tyle trwać. Niestety, kwestie uzyskania zgód od wszystkich właścicieli tyle trwają - twierdzi Danuta Tabaka, rzecznik prasowy Enea Operator.

Problem z podłączeniem prądu mają też inne rodziny, które chcą wybudować domy w okolicy. Wszystko za sprawą, jak się okazuje, jednej osoby.

- Nie wszyscy właściciele drogi zgodzili się, żeby kabel szedł przez ich drogę - mówi Irena Ogórek-Miśkowiak.

- Jak mi Enea zapłaci albo zrobi przyłącze, to ja się godzę - powiedział nam współwłaściciel drogi, który blokuje podłączenie prądu do domów.

- Trzeba uzyskać pozwolenie od wszystkich udziałowców  tej drogi, w tym konkretnym przypadku jest jeden, który nie wyraża na to zgody - mówi  Danuta Tabaka, rzecznik prasowy Enea Operator.
Reporter: Może trzeba mu zapłacić, po prostu?
Rzecznik: Wystąpił z taką propozycją, jednak jego warunki są nie do przyjęcia. Musieliśmy wdrożyć procedurę wywłaszczeniową.

Sprawa toczy się już od kilku lat. Wszystko w rękach wojewody.

- Enea twierdzi, że mamy czekać. Nie wiem jak długo, bo pan odwołał się teraz do wojewody - mówi Irena Ogórek-Miśkowiak.

- Nikt tu z nikim nie chce toczyć żadnych sporów, chcemy tu spokojnie mieszkać, podsumowuje Dariusz Motyka, który również czeka na przyłączenie prądu do swojego domu. *

* skrót materiału

Reporter: Aneta Krajewska

akrajewska@polsat.com.pl