Radny kradł prąd. Tłumaczy, że "każdy łamie prawo"

Sołtys i radny Łaszczowa koło Tomaszowa Lubelskiego został przyłapany na gorącym uczynku, gdy kradł prąd we własnym domu. Zrobił obejście przy liczniku. Mężczyzna przyznał się do winy i poprosił o dobrowolne poddanie się karze. Z mandatu radnego rezygnować nie zamierza, bo jak twierdzi "każdy łamie prawo".

Mieczysław Osuch to  60-letni radny i sołtys w gminie Łaszczów koło Tomaszowa Lubelskiego. Cztery miesiące temu miejscowi policjanci ustalili, że w domu radnego dochodzi do łamania prawa.

- Kradzież to poważne przestępstwo. Nie było żadnych wątpliwości, zresztą podejrzany przyznał się do dokonania tego przestępstwa i wyraził skruchę – informuje Romuald Sitarz z Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

Reporter: Nie wstyd panu?
Radny: Nie, dalej będę startował na radnego i sołtysa.
- Jest pan przedstawicielem władzy, a łamie pan prawo.
- Każdy łamie prawo, pan nie łamie prawa?
- Nie
- Oj, nie wierzę.

- Wiadomo, że osoby publiczne które zajmują stanowiska znaczące powinny świecić przykładem, nie powinny dopuszczać się takich czynów związanych z kradzieżą prądu. Należy to piętnować – mówi Piotr Cymbała  z PGE Dystrybucja, Rejon Tomaszów Lubelski.

- To było 13 lutego, pechowy dzień – tłumaczył podczas sesji Rady Miasta  Mieczysław Osuch. Jeszcze spałem , w piżamie wyszedłem. Przyjechali do licznika, sprawdzili plomba zerwana. Wielki ambaras z tego powstał. Tak dalej nie może być. Sprawę zgłoszę na policję, że mnie od złodziei się wyzywa - mówił.

- Radny przyznał się do kradzieży energii elektrycznej, złożył też wniosek o skazanie bez rozprawy – mówi Agnieszka Gromek z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim.
Od jak dawna radny kradł prąd? Tego nie powiedział.  Poprosił jedynie śledczych o ukaranie go grzywną w kwocie tysiąca złotych. Prokurator zgodził się na tę propozycję.  Kilka dni temu Mieczysław Osuch został skazany przez sąd.

- Sąd stwierdził, że ta osoba kradła prąd. Radny wykonał przyłącze przelicznikowe z pominięciem układu pomiarowego na szkodę zakładu energetycznego. Wyrok jest jednoznaczny. Jest to nazywane kradzieżą prądu – mówi Maciej Cezary Czubak z prezes Sądu Rejonowego w Tomaszowie Lubelskim.

Za kradzież  prądu grozi zarówno grzywna, jak i nawet 5 lat więzienia. Gdyby radny został skazany na karę pozbawienia wolności lub więzienia w zawieszeniu, wówczas straciłby mandant radnego. Dzięki prokuraturze, która zgodziła się karę grzywny, radny Osuch może nadal pełnić funkcje publiczne.

- Taka kara została wydana przez postawę samego sprawcy, który w  postepowaniu nie mataczył, przyznał się i wyraził skruchę - mówi Romuald Sitarz z Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

- Będę żył dalej, tak jak żyłem – mówi radny Osuch.
Reporter: I dalej będzie pan łamał prawo?
- Oczywiście.*

* skrót materiału

Reporter: Artur Borzęcki

aborzecki@polsat.com.pl