Polsatowska interwencja na autostradzie

Ekipa Interwencji na jednej ze stacji benzynowych przy autostradzie A2 zauważyła zataczającego się mężczyznę, który wsiadł do samochodu i odjechał. Bez chwili zastanowienia ruszyliśmy za nim powiadamiając jednocześnie policję.

- Istotna była szybkość działania i świetnie skoordynowana współpraca dziennikarza, który prowadził 15-minutową rozmowę z oficerem dyżurnym, która na tacy wyłożyła sytuację do zadysponowania patroli  - mówi Marcin Maludy z Komendy Wojewódzkiej Policji Gorzowie Wielkopolskim.


Mężczyzna stwarzał zagrożenie, zjeżdżał na pas zieleni, zajeżdżał drogę innym kierowcom, jechał brawurowo.  Oficer dyżurny informowany przez nas na bieżąco przekazywał komunikaty wszystkim patrolom w okolicach autostrady. Nieodpowiedzialny kierowca został zatrzymany przez dwa nieoznakowane radiowozy Żandarmerii Wojskowej.  Chwilę później zjawiła się także policja. Funkcjonariusze, którzy sprawdzili stan trzeźwości kierowcy,  przecierali oczy ze zdumienia. Mężczyzna był w stanie upojenia alkoholowego.


- Ten mężczyzna miał ponad 4 promile. Warto dodać, że w urządzeniu skończyła się skala – mówi Marcin Maludy z Komendy Wojewódzkiej  Policji Gorzowie Wielkopolskim.


Okazało się, że 31-letni nietrzeźwy kierowca jechał do pracy w Niemczech.  W takim stanie przejechał około 300 kilometrów.  Trafił do policyjnej celi. Grozi mu kara do dwóch lat pozbawienia wolności i co najmniej 3-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Jego samochód został odholowany.


 - Czapki z głów dla ekipy Interwencji, która widząc w miejscu obsługi pasażerów, że osoba pijana wsiada do auta, dała sygnał oficerowi dyżurnemu. A my uruchomiliśmy działania, które doprowadziły do zatrzymania –mówi Marcin Maludy z Komendy Wojewódzkiej Policji Gorzowie Wielkopolskim. *

 

*skrót materiału

 

Reporter: Artur Borzęcki