Płacą za elewacje, a firma znika z budów

- Czuję się oszukany, czuję, że po prostu wyłudzili ode mnie te pieniądze – mówi Przemysław Śliwiński, który zapłacił firmie budowlanej 30 tys. zł za wykonanie elewacji na domu. Prace nie zostały wykonane, podobnie jak w przypadku kilkunastu innych poszkodowanych. Firma działa w woj. lubelskim, należy do Bartłomieja S. i Karola O.

Klienci, którzy zdecydowali się na skorzystanie z oferty Bartłomieja S. i Karola O. najdelikatniej rzecz ujmując – nie są zadowoleni.

- Razem z żoną zdecydowaliśmy się na zrobienie elewacji na domu jednorodzinnym. Całkowity koszt jej wykonania wynosił 45 tys. zł. Prace miały się zacząć 5 sierpnia tego roku. Prosił nas od razu o 15 tys. zł zaliczki. Zgodziliśmy się – opowiada Przemysław Śliwiński, który czuje się oszukany przez firmę.

- Pan O. stwierdził, że nie ma pieniędzy żeby zapłacić pracownikom, bo ktoś inny na innej budowie mu tych pieniędzy nie zapłacił i prosi nas czy nie moglibyśmy mu dać następnych 15 tys. zł, żeby po prostu on mógł zapłacić pracownikom, żeby po prostu dalej pracowali przy tej elewacji. No więc z żoną zgodziliśmy się na to – dodaje.

Mateusz Dąbrowski również zapłacił zaliczkę za elewację, której nie wykonano. - Warunkiem podpisania umowy i podjęcia się całej inwestycji było to, żebym wpłacił zaliczkę. Zaliczka miała opiewać na kwotę 6 tys. zł – wspomina.

- Pierwsze wrażenie było takie, że przyjeżdżali dwa razy oglądać budynek. Byli bardzo zainteresowani pracą i chyba na trzeci dzień podpisałem z nimi umowę. Do tej pory nie wykonali żadnych prac – mówi Łukasz Podstawka, kolejny poszkodowany, który stracił 20 tys. zł.

Pokrzywdzonych przez firmę Bartłomieja S. i Karola O. jest kilkunastu. We wszystkich przypadkach wykonawca prac najpierw przesuwał terminy, a następnie kontakt z nim się urywał.

–  Ten sam mechanizm powtarza się u wszystkich osób, są te same tłumaczenia, słowa i działanie – uważa Łukasz Podstawka.

Pokrzywdzeni klienci o sprawie zdecydowali się zawiadomić Prokuraturę. Właściciele firmy zapewniają, że to tylko przejściowe problemy i że będą starali się naprawić szkodę. Jednak ludzie, którzy w wyniku ich działalności nie mogą skończyć budowy swoich domów, w takie zapewnienia już nie wierzą.

- Wszczęliśmy postępowanie przygotowawcze w kierunku art. 286 czyli w kierunku oszustwa. Oszustwo miało polegać na tym, że została zawarta umowa pomiędzy pokrzywdzonym a firmą, która to nie została zrealizowana. Musimy ustalić czy w momencie zawierania tej umowy już osoby z tej firmy miały zamiar wprowadzenia w błąd osób pokrzywdzonych – informuje Agnieszka Kępka z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Bartłomiej S., współwłaściciel firmy budowlanej zaznacza, że postępowanie prokuratorskie sprawa jest dopiero w toku.

Reporter: A dlaczego nie oddaliście tych pieniędzy, nie wykonaliście tych prac, co się stało? Bartłomiej S.: No, mamy problemy faktycznie.

-  Państwo będziecie w stanie naprawić to? Jakoś wywiązać się z tych zobowiązań? Jakoś rozwiązać ten problem?

- Mam nadzieję, że tak.

- W jakim czasie?

- Trudno mi powiedzieć. Myślę, że na przestrzeni paru miesięcy jakoś to rozwikłamy. Zobaczymy, co prokuratura na to powie jeszcze.

- To się może skończyć wyrokiem skazującym.

- No, może być źle.

- Najważniejsze, żeby nie oszukiwali dalej, a w tej chwili to robią, gdyż dalej się ogłaszają na stronach – mówi poszkodowany Łukasz Podstawka.

 

 

Oglądaj inne reportaże tego reportera

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX