Dzięki reporterowi Interwencji tajemnica została rozwikłana

Izabela Zabłocka zniknęła bez śladu ponad piętnaście lat temu. Przez te wszystkie lata zaginięcie kobiety pozostawało tajemnicą. Dzięki interwencji naszego reportera śledczym udało się jednak rozwikłać sprawę. Okazało się, że pani Izabela została zamordowana, a za jej śmiercią stoi jej była partnerka – Anna P. Po rozmowie z naszym dziennikarzem kobieta sama zgłosiła się na policję. Kilka dni temu usłyszała wyrok dożywotniego więzienia.

O tej historii od kilku dni mówią wszystkie brytyjskie media. To jedno z najbrutalniejszych morderstw ostatnich lat. Jego ofiarą padła młoda Polka: Izabela Zabłocka. Życie odebrała jej była partnerka: Anna P.

- Znałam o tyle o ile. Wydawała się bardzo miła, codziennie wychodziła tu z psem. Wyglądała, jakby miała dużo na głowie, więc możliwe, że faktycznie żałowała tego, co zrobiła  - mówi sąsiadka Anny P.

W 2009 roku Anna i Izabela podejmują ważną życiową decyzję. Postanawiają wyjechać za chlebem do Wielkiej Brytanii. Lecą do Derby. Córka pani Izabeli zostaje w Polsce z babcią. Od tej pory pani Izabela kontaktuje się z nimi wyłącznie telefonicznie.

- Miałam jej angielski numer i zadzwoniłam pod ten numer, odebrała kobieta mówiąca w języku polskim. Nie znałam głosu tej kobiety, to nie była również partnerka - mówi Katarzyna Zabłocka, córka pani Izabeli.

ZOBACZ: Absurdy w spółdzielni mieszkaniowej. Mieszkańcy oburzeni

Dwudziestego ósmego sierpnia 2010 roku pani Izabela znika bez śladu. Od tej pory nikt nie ma z nią żadnego kontaktu. Przez piętnaście lat sprawa jej zaginięcia pozostaje tajemnicą. Wszystko zmienia się w maju 2025 roku. Jako jedyni docieramy wówczas do Anny P. - byłej partnerki zaginionej kobiety.

Reporter: Przygotowuję reportaż o zaginięciu Izabeli…

- Nie chcę rozmawiać. Po co wyciągać brudy? Iza miała tendencje do ładowania się w tarapaty, dlatego jest ciężko powiedzieć, co się wydarzyło – mówiła była partnerka Izabeli Zabłockiej.

- Mówiła, że Izabela poznała jakąś Cygankę, że okradła jakiegoś Cygana. Wiele różnych historii, kompletnie do siebie niepasujących – mówi Emma Birch, policjantka prowadząca śledztwo.

- Rok przed ich przybyciem do Wielkiej Brytanii miała miejsce sytuacja, w której to Anna goniła za Izabelą z nożem.  Jedyny dowód na przemoc w tym związku, to dowód na przemoc Anny wobec Izabeli, a nie odwrotnie – mówi Kane Martin, policjant prowadzący śledztwo.

 - Ja nie chcę o tym rozmawiać, bo to nie jest przyjemne. Musiałabym dużo złego powiedzieć. Była jako tako dobrym człowiekiem, ale zawsze człowiek miał nadzieję, że może się poprawi, może się zmieni – mówiła była partnerka Izabeli Zabłockiej. 

- Anna czuła już, że pętla wokół niej się zaciska. Wszystkie światła zostały skierowane na nią, więc postanowiła uprzedzić nasz ruch i wykorzystać ostatni moment, aby oddać się w nasze ręce na własnych zasadach, przejąć narrację całej historii – mówi Emma Birch, policjantka prowadząca śledztwo.

- Reporter Interwencji jest ważną częścią sekwencji zdarzeń, które miały miejsce. Pańska interwencja była tym kamieniem, który wywołał lawinę. To jest to, co zmusiło ją do przyjścia na posterunek – mówi Kane Martin, policjant prowadzący śledztwo.

ZOBACZ: Reklamowała się kontaktami w biznesie i rządzie. Kilkanaście osób poszkodowanych

Po tym jak odwiedziliśmy Annę P. w jej domu, kobieta postanowiła sama zgłosić się na policję. Poszła na pobliski posterunek. Powiedziała, że zabiła Izabelę. Stwierdziła, że zrobiła to w samoobronie. Wskazała też miejsce ukrycia zwłok.

Fragment przesłuchania Anny P.:

„Chciałam się bronić. I też ją dusiłam, ale w sumie ją uderzyłam i się przewróciła. Nie wiem już, jak to było dalej, bo nie pamiętam”

- Powiedziała, że Izabela jest pochowana w ogrodzie. W tamtym czasie nie wiedzieliśmy jeszcze, że jej ciało zostało rozczłonkowane i przecięte na pół – mówi Kane Martin, policjant prowadzący śledztwo.

- Zwłoki były ukryte w grobie półtora metra głębokim. Były zapakowane w worki na śmieci. Oprócz przepołowionego ciała, biegły stwierdził, że brakuje kawałka kości miednicy i również na kości lewej stopy znaleziono ślady wskazujące na to, że Anna próbowała ją odciąć  – mówi Iwona Sujta,  podcasterka kryminalna.

- Ona była świetnie wyszkolonym rzeźnikiem. Od wielu lat pracowała w ubojni drobiu. Wiedziała, jak rozciąć coś na kawałki. I robiła to bardzo precyzyjnie. Oczywiście, wymagało to wiele siły,  ale jak wskazują zebrane przez nas dowody, to wszystko nie trwało pięć minut, to zajęło jej wiele godzin – mówi Kane Martin, policjant prowadzący śledztwo.

ZOBACZ: Sąd orzekł eksmisję, ale ciotka zostaje. Właścicielka bezradna

Szczątki Izabeli Zabłockiej odnaleziono w ogrodzie domu, w którym piętnaście lat temu zaginiona kobieta mieszkała z Anną P. Były zakopane i zalane betonem. Po ich wydobyciu Anna P. po raz kolejny została aresztowana.

- Osobiście przesłuchiwałam ją sześciokrotnie. Za każdym razem przez ponad godzinę. Zadawałam naprawdę trudne pytania i nie było żadnej reakcji. Nie zauważyłam w niej żadnych emocji. Żadnej skruchy – mówi Emma Birch, policjantka prowadząca śledztwo.

- Powinna dostać dożywocie. Życie za życie. Nie można odbierać komuś życia i udawać, że nic się nie stało przez piętnaście lat – mówi sąsiadka Anny P.

- Jestem zadowolony. Pracowaliśmy nad tym naprawdę ciężko. Myślę, że tak wygląda sprawiedliwość.  To naprawdę miłe uczucie  - mówi Kane Martin, policjant prowadzący śledztwo.*

*skrót materiału

Oglądaj inne reportaże tego reportera

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX