Kontrole taksówek na aplikację. Tak wożą pasażerów

Wraz z policją ruszyliśmy nocą ulicami Warszawy, by sprawdzić, jak wygląda rynek przewozu osób taksówkami na aplikację. Ustalenia szokują. Za kierownicę siadają osoby bez prawa jazdy, z fałszywymi dokumentami, przebywające w Polsce nielegalnie. Pasażerowie przyznają, że boją się wsiadać do takich aut. Czy system kontroli nad przewozami osób wymknął się spod kontroli?

Sobotnia noc w Warszawie to żniwa dla kierowców taksówek na aplikację. Ekipa Interwencji dołączyła do patrolu, który kontroluje takie przewozy. Rynek tych usług zdominowali obcokrajowcy.

- Jak kierowcą jest mężczyzna w turbanie, to zawszę rezygnuję. Oni mają inną religię i inaczej na nas patrzą. Miałam taka sytuację, że kierowca był pod wpływem narkotyków, na trasę wjechał pod prąd i był ewidentnie pobudzony. Zmieniał pasy, jechał slalomem. Poprosiłam go o zatrzymanie się i wysiadłam. Zdecydowanie nie był Polakiem. Większość w Boltach i Uberach to obcokrajowcy, często czujemy się zagrożone - mówi jedna z kobiet, z którą rozmawiamy przed klubem muzycznym.

- Taki jeden Bolt próbował mnie dotknąć. Wysiadłam – wspomina inna.

ZOBACZ: Nocny terror przed domem! Petardy, kamienie i strach o życie

O zdanie pytamy polskich kierowców taksówek na aplikację.

- Niejednego obcokrajowca widziałem rozbitego. Kiedyś wiozłem takiego Białorusina, to mówił, że nie ma problemu, by załatwić u nich prawo jazdy. Jeden dzień i ma. Obstawiam więc, że trzy czwarte z nich to ma lewe takie dokumenty. Kiedyś też ktoś mi opowiadał, że na Uberze jeździł, to jak samochody im wypożyczali, to na placu pokazywał, jak kierunkowskazy się włącza. Kierowcy przychodzili, którzy nie umieli jeździć, a na trasę ich puszczają – opowiada kierowca.

- Kierowca może jeździć maksymalnie 12 godzin z pasażerem, ale przecież ty nie jeździsz non stop z kimś, tylko masz przerwę, czekasz. Więcej to taki pic na wodę. Aplikacja rozłączy się po 12 godzinach jazdy z pasażerem, czyli może to trwać i 20 godzin. Raczej na pewno taki kierowca jest zmęczony – ocenia inny kierowca.

- Jak oni wszyscy jeżdżą na trzech aplikacjach, no to jaki to problem? Żaden.

ZOBACZ: Stosował przemoc, więc sąd kazał mu się wyprowadzić. Odegrał się na dzieciach

Podczas nocnego patrolu policja zatrzymuje jednego z kierowców. Okazuje się, że mężczyzna przebywa w Polsce nielegalnie.

 - Jest pan nielegalnie tutaj w Polsce. Ostatni raz, jak był pan w Strefie Schengen, wjazd był 20 czerwca 2021 roku w Szwecji – tłumaczy policjantka.

- Kierujący nie posiada karty pobytu. Akurat w tym przypadku jest to obywatel Gruzji – dodaje podkom. Jacek Wiśniewski z Komendy Stołecznej Policji.

Podczas trwającej kilka godzin akcji kontroli taksówek na aplikację w Warszawie funkcjonariusze zatrzymali 9 kierowców, którzy w ogóle nie mieli prawa jazdy i trzech, którzy posługiwali się sfałszowanym dokumentem. Byli to obywatele Bangladeszu, Turkmenistanu i Uzbekistanu. Zatrzymano także Filipińczyka i Algierczyka poszukiwanych międzynarodowym listem gończym.

- Prawo jest kiepskie, nie powinni dopuszczać takich kierowców.  Te wynajmy samochodów to wszystko kasa jest, to są pieniądze. Na ogół w wynajętych to obcokrajowcy jeżdżą, bo co on ma zrobić? Nie ma samochodu, to wynajmuje, a oni biorą od niego po tysiąc złotych tygodniowo. Ile on musi jeździć, żeby cokolwiek zarobić? – pyta jeden z polskich kierowców taksówek na aplikację.

ZOBACZ: Ośmiolatek przestał oddychać. Na karetkę czekali 24 minuty

Mieszkańcami Warszawy wstrząsnęło nagranie pokazujące brutalną bójkę w centrum miasta pomiędzy kierowcami taksówek na aplikację pochodzącymi ze Wschodu. Osoba, która udostępniła film w sieci, dopisała komentarz: „Nie mogli się dogadać w sprawie kasy za przewóz osób”.

- Doszło do pobicia jednego z obywateli Uzbekistanu przy użyciu niebezpiecznego narzędzia. W tym przypadku była to chyba rurka metalowa – opowiada podkom. Jacek Wiśniewski.

- Skąd te firmy biorą tych ludzi? Wszystko na lewo musi jakoś przechodzić. Są firmy, człowiek nie zna tego półświatka, które zajmują się sprowadzaniem tych ludzi. Policja nic nie zrobi, tu rządzi pieniądz, niestety – ocenia jeden z polskich kierowców taksówek na aplikację.

Oglądaj inne reportaże tego reportera

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX