Dzięki Interwencji odzyskali samochód

Kolejny sukces polsatowskiej Interwencji. Dwa tygodnie temu opowiedzieliśmy historię państwa Pęciaków z Raciszyna koło Łodzi, którym 7 lutego policjanci z Siemianowic Śląskich odebrali legalnie kupiony samochód z powodu obcego długu. Po nagłośnieniu sprawy, auto wróciło do małżeństwa.

- Policjanci powiedzieli, żeby samochód wziąć na posterunek oraz wszystkie dokumenty od skody, bo są niejasności. Zobaczyli umowę kupna-sprzedaży i wtedy się okazało, że samochód będzie nam odebrany, bo prawdopodobnie pan, od którego kupiliśmy samochód, ma dług w banku – opowiadała nam na początku marca Elżbieta Pęciak.

Okazało się, że poprzedni właściciel samochodu nie spłacił wszystkich rat. W dokumentach nie było żadnej cesji pojazdu na rzecz banku. Pęciakowie zakupili pojazd 3,5 roku wcześniej, w dobrej wierze. Siemianowicka policja zarekwirowane auto oddała bankowi. I co ciekawe, nawet prokuratura była zdumiona decyzją funkcjonariuszy.

- Wytycznych co do zarekwirowania samochodu i przekazania go bankowi z naszej strony nie było – tłumaczyła Beata Cedzyńska, prokurator rejonowa w Siemianowicach Śląskich.

- Nasze czynności zmierzają do ustalenia, czy doszło do popełnienia przestępstwa, czy nie – wyjaśniała nam Tatiana Lukoszek z policji w Siemianowicach Śląskich.

Na uwagę, że policja dopiero to ustala, a już zdecydowała się oddaź bankowi samochód, stwierdziła, że „nie odpowie bardziej szczegółowo”.

Po emisji reportażu bank przysłał nam maila. Poinformował, że nie żądał odebrania małżeństwu samochódu i zadeklarował, że jak najszybciej odda auto właścicielom. Nie będzie też chciał, aby pojazd był zabezpieczeniem w karnym postępowaniu przeciw mężczyźnie, który nie spłacił rat. 8 marca samochód został przywieziony pod dom Pęciaków.

Ponieważ samochodu nie było przez ponad miesiąc, pani Elżbieta postanowiła dokładnie sprawdzić stan pojazdu. Został on zabrany na badania do stacji diagnostycznej. Pojawiło się kilka uwag.

- Szyba nie chodzi jak powinna, a było wszystko dobrze. I odpryski są świeże na przodzie – mówi pani Elżbieta.

Przedstawiciele banku zapłacili za diagnostykę pojazdu, a także zwrócili pieniądze za brakujące w baku paliwo. Sprawa powstałych uszkodzeń będzie wyjaśniana przez policję. Mimo wszystko Pęciakowie cieszą się, że samochód wrócił do nich tak szybko.  

- Polsat pomógł bardzo. Dziękuję telewizji za pomoc i zaangażowanie – mówi Stanisław Pęciak.*

* skrót materiału

Reporter: Artur Borzęcki

aborzecki@polsat.com.pl

Oglądaj inne reportaże tego reportera

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX