„Dzięki Interwencji wróciła normalność”. Rolnicy odzyskali przejazd kolejowy

Kolejny sukces Interwencji. Po nagłośnieniu sprawy absurdalnej decyzji kolejarzy likwidującej przejazd, z którego korzystali rolnicy, leśnicy i służby ratunkowe, został on odtworzony. Dzięki temu rolnicy znów mają dostęp do pól i łąk. Zanim zlikwidowano przejazd, wystarczyło tylko zapytać gminę, czy go przejmie.

Kilka tygodni temu interweniowaliśmy w sprawie zlikwidowanego przejazdu kolejowego w miejscowości Szczepice koło Bydgoszczy. PKP Polskie Linie Kolejowe  likwidując przejazd odcięły część rolników od ich pól i łąk. Inni musieli nadrabiać sporo drogi, żeby dojechać do swojej ziemi.

- Dziś jesteśmy kompletnie odcięci od lasu, pola, łąk, a uprawiamy na tych polach. Teraz problem będzie, czy damy radę skosić łąkę. Jak nie zrealizujemy zaleceń, nie dostaniemy dopłat z agencji rolnej - mówili rolnicy, gdy odwiedziliśmy ich z kamerą.

- Dzisiaj kosiarką chciałem jechać na łąkę, żeby kosić, ale nie można, trzeba przejechać naokoło, a to jest 20 km. Tam jest droga piaszczysta, przejechać nie idzie, bo się zakopiemy. Nie mam możliwości dojechania na łąkę. A bydłu trzeba dać jeść – dodał inny.

Z przejazdu korzystali też leśnicy i służby ratunkowe. Przejazd zlikwidowano, ponieważ nie krzyżował się on z drogą publiczną, ale leśną. Na dodatek kolejarze nie poinformowali o swoich planach ani mieszkańców, ani samorządu, który na likwidację się nie zgadzał. Zrozpaczeni mieszkańcy poprosili nas o pomoc.

- Nie powiedzieli, nie poinformowali, nie zrobili żadnego wywiadu środowiskowego. To jest robota zza biurka – oceniali rolnicy.

Adrian Furgalski z Zespół Doradców Gospodarczych Tor wzracał uwagę, że „jeżeli przejazd wytypowany jest do tego, żeby zrobić porządek, to najpierw powinno się poinformować samorząd, czy chce z drogi niepublicznej zrobić publiczną”.

PKP PLK twierdziły, że proponowały Lasom Państwowym, aby te przejęły przejazd pod swoją opiekę. Leśnicy odmówili, bo wówczas musieliby zamykać szlaban na kłódkę i rolnicy nie mogliby z niego korzystać. Dlatego pisemnie poinformowali kolejarzy, że z przejazdu korzystają także mieszkańcy i właściwym adresatem żądań jest gmina.

Reporter:Dlaczego państwo nie powiadomili mieszkańców?

Karol Jakubowski, rzecznik PKP PLK: Kontaktowaliśmy się z zarządcą i nie otrzymaliśmy informacji, żeby z tego przejazdu korzystały inne osoby. Nadleśnictwo powinno nas poinformować.

Reporter, pokazując pismo z nadleśnictwa: Mija się pan z prawdą, nadleśnictwo w październiku 2018 roku w piśmie do PKP PLK w Bydgoszczy informuje, że droga wykorzystywana jest przez mieszkańców i stroną jest urząd miasta gminy Kcynia. Mieliście państwo tą wiedzę.  

Rzecznik: Wszystkie działania z funkcjonowaniem tego przejazdu kolejowego odbyły się zgodnie z prawem.

Po likwidacji mieszkańcy i burmistrz pobliskiej Kcyni, rozmawiając z PKP PLK usłyszeli, że jeżeli gmina zdecyduje się wziąć odpowiedzialność za przejazd, to może on zostać przywrócony, ale najwcześniej za kilka lat. Jednak zaraz po emisji reportażu stal się cud. Na miejscu pojawili się kolejarze oraz ciężki sprzęt. 

- Mówiono, że 2 lata będziemy czekać na powrócenie przejazdu, a wystarczył miesiąc – powiedział jeden z rolników.

 - Panu redaktorowi należy podziękować i Interwencji, bo bez pomocy byśmy sobie nie poradzili - dodał Marek Szaruga, burmistrz Kcyni.

- Nie znam takiego przypadku, żeby kolej tak szybko zadziałała, i tu gratulacje, ale nie było tak mocnych medialnie przypadków, gdzie PLK, naruszając własne procedury, dokonała zaorania przejazdu – komentuje Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Usiłowaliśmy się dowiedzieć u kolejarzy, jaki był sens likwidacji przejazdu, skoro po dwóch miesiącach został odbudowany. A ponieważ PKP PLK są spółką skarbu państwa, zapytaliśmy, ile te decyzje kosztowały podatników.

- Nieważne są tutaj koszty, ważne jest to, że po uzyskaniu zapewnienia zarządcy terenu o tym, że droga będzie publiczną, możliwe było odtworzenie przejazdu – mówi Karol Jakubowski z PKP Polskich Linii Kolejowych.

 - Jesteśmy zadowoleni, że ten przejazd został tak szybko odbudowany i możemy dojechać do swoich pól, łąk i lasów. Wróciła normalność dzięki Interwencji. Chciałem powiedzieć, że Polsat jest wielki! – skomentowali rolnicy.*

 * skrót materiał

 aborzecki@polsat.com.pl

Oglądaj inne reportaże tego reportera

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX