Przebudowa skrzyżowania zabije ich biznes

Przebudowa skrzyżowania w Nowym Targu pozbawi właścicieli pobliskiego sklepu 6 miejsc parkingowych, co odstraszy klientów i zniszczy biznes. Państwo Lejowie walczą o godne odszkodowanie lub inną działkę. Burmistrz mówi: nie.

Państwo Lejowie mieszkają w centrum Nowego Targu.  Ich dom znajduje się przy wąskim skrzyżowaniu dwóch dróg – gminnej i powiatowej. Małżeństwo na parterze prowadzi ponad 200-metrowy sklep spożywczo-przemysłowy. Urzędnicy od kilku lat chcą przebudować skrzyżowanie. Wiąże się to z zabraniem części posesji małżeństwa.

- Musi być przebudowa, bo skrzyżowanie jest bardzo wąskie, niebezpieczne. Przebudowa zabierze nam miejsca parkingowe, które są niezbędne do prowadzenia działalności, a to nasze jedyne źródło utrzymania – wskazuje Estera Leja.

W 2016 roku wydano pierwszą decyzję dotyczącą budowy nowej drogi. Jednak małżeństwo zaskarżyło ją do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie. Jak się okazało sklepikarze mieli rację.

- Stwierdziliśmy, że ta decyzja wymaga uchylenia w całości i przekazaliśmy ją do ponownego rozpatrzenia. Zarzuty były dość poważne. Decyzja została wydana błędnie w aspekcie trybu postępowania, trybu projektu, załączników. Zawierała błędy i nieścisłości – informuje Joanna Paździo z Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie

- Nie zaprojektowali m.in. żadnych wjazdów na moją działkę - wyjaśnia Estera Leja.

Państwo Lejowie domagają się od miasta, aby wywłaszczono nie tylko teren z miejscami parkingowymi, ale całą parcelę wraz z domem. Składali również burmistrzowi propozycję innych rozwiązań. 

- Proponowaliśmy np. żeby zamienić działki, bo burmistrz ma działki przy jarmarku. Tam bym mógł mieć parking lub sklep. Ze strony władz to nie jest uczciwe, co z nami robią. To nasz sklep, nasze życie, co my mamy robić? – pyta Paweł Leja. 

- Jest potrzeba zabrania pod drogę części nieruchomości państwa Lejów, mówimy o parkingu.  Dotychczasowe koncepcje wskazały, że nie ma potrzeby wywłaszczenia, wyburzenia budynku, tylko zabrania parkingu – tłumaczy Grzegorz Watycha, burmistrz Nowego Targu.

W tej chwili powstaje nowy projekt przebudowy niebezpiecznego skrzyżowania. Okazuje się, iż biegły, który szacuje wartość ich nieruchomości, nie chce uwzględnić strat z powodu ograniczenia możliwości handlu.

 

To fragment razem z burmistrzem Nowego Targu :

Reporter: Spotkanie mieliście 29 listopada. Mamy początek marca. A pan dalej nie wie, czy utrata korzyści jest możliwa czy nie?

Burmistrz: Przepisy prawa nie dają możliwości, żeby biegły szacował utratę jakiejś korzyści.

Reporter: Co to małżeństwo ma zrobić, kiedy przez budowę straci możliwość zarobkowania, utrzymania rodziny?

Burmistrz:  Ja bym nie przesądzał, czy w tym przypadku jest to równoznaczne z zaprzestaniem prowadzenia działalności gospodarczej w tym budynku. Być może uda się zrobić odstępstwo, aby wzdłuż drogi cztery miejsca postojowe były.

Nowotarskie starostwo, które jest głównym inwestorem przebudowy, ma inne zdanie niż urząd miasta. Miejsc parkingowy przed sklepem nie będzie. To oznacza, że wielu klientów nie zatrzyma się na zakupy.

- Wiemy, że tych miejsc nie będzie. W tamtym miejscu nie ma możliwości zrealizowania miejsc postojowych, bo są przepisy, które określają rozmiar miejsca. Zostanie niewiele terenu – tłumaczy Bartłomiej Garbacz, sekretarz powiatu nowotarskiego.

Małżeństwo sklepikarzy wychowujące 7-letnią, cierpiącą na autyzm córkę może zbankrutować. 

- Przy spadku obrotu o 30-40 procent przestanie nam się opłacić prowadzić sklep – mówi Paweł  Leja. 

Oglądaj inne reportaże tego reportera

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX

 

XXXX XXXXXXX XXXXXX XX XXX XXX XXXX XXXX XXXXX

 

XXX XXXX X XXXXXXX XXXXXXXX XXXXXXX X XXXXX